Rejs Chorwacja 2015 - Kursy żeglarstwa, szkolenie żeglarskie, rejsy - Płock, Włocławek

Przejdź do treści
REJS CHORWACJA 2015
Tradycyjny klubowy rejs po wodach Adriatyku odbył się w 2015 roku w czwartym tygodniu września. Tym razem marzenia związane z przeżyciem niesamowitej przygody zaprowadziły nas do północnej Dalmacji, gdzie w miejscowości Sukosan wyczarterowaliśmy jachty.
Pierwszego dnia rejsu postanowiliśmy odwiedzić położone o kilkanaście mil na północ duże miasto i port Zadar. To ważne centrum kulturalne i gospodarcze północnej Chorwacji. Miejscowy port obsługuje wiele linii promowych. Nasze jachty stanęły w miejskiej marinie położonej blisko centrum miasta. Mimo wcześniejszych złych prognoz pozytywnie zaskoczyła nas pogoda, bo w ciągu następnych dni mogliśmy prawie cały czas pływać na żaglach, a temperatura powietrza i morza pozwalała na kąpiele morskie i słoneczne. Korzystając z jednego i drugiego opłynęliśmy najbliższe wyspy i skierowaliśmy się do dawnego portu rybackiego, małego miasteczka Sali na Drugim Otoku. Nazwa osady nawiązuje do solanek, którymi miasteczko w przeszłości było otoczone. Wieczorową porą blisko swoich jachtów mogliśmy wesoło pobiesiadować w pobliskiej konobie. Z Sali popłynęliśmy na drugą stronę wyspy, gdzie znajdował się Park Prirody Telascica, a w nim Slano jezero. W maleńkiej, uroczej zatoczce stanęliśmy w południe na kąpiel. Przypadkiem natrafiliśmy na rzadko spotykaną na chorwackim wybrzeżu piaszczystą plażę. Frajdę z zażywania kąpieli i zabaw w wodzie miały nie tylko dzieci, ale i dorośli. Wieczorem zaś dobiliśmy do małej przystani przy restauracji Festina. Jej właściciele skusili nas darmowym postojem przy kei i obietnicą dobrego jedzenia. Potrawy w tawernie rzeczywiście były prima sort, ale rachunek za kolację równie niebiańsko wysoki. Następnego dnia sprzyjające wiatry znowu pozwoliły na korzystanie z żagli jako siły napędowej. Ten etap rejsu zaprowadził nas na wyspę Murter. Wpływając do mariny Betina widzieliśmy dużo jachtów podążających naszymi śladami. Jak głosiły komunikaty pogodowe następnego dnia miało nastąpić załamanie pogody i silny wiatr. Prognoza sprawdziła się co do joty, bowiem od rana aż do późnego popołudnia ciągle lało. Tak naprawdę przydał się taki jeden dzień odpoczynku od żeglugi, kiedy każdy robił to, na co miał ochotę – jedni łowili ryby, inni oglądali filmy czy czytali książki, a jeszcze inni po prostu delektowali się winem. Jednak siedzenie w zaciszu jachtowej messy w końcu nam się znudziło i wieczorem w miasteczko wszędzie było nas pełno. Z Betiny pożeglowaliśmy już prosto do Sukosanu, żeby wieczorem oddać jacht i w sobotni ranek pożegnać się z nadal klimatycznie ciepłym wybrzeżem Adriatyku.
©  2020 HALS     klub.hals@gmail.com
hals.org.pl - rejs szkoleniowy, indywidualne szkolenie żeglarskie, rejsy  żeglarskie, weekendowe rejsy żeglarskie, kurs żeglarski, weekendowy kurs  żeglarski, kurs na sternika motorowodnego i kurs motorowodny
Wróć do spisu treści