Rejs Ateny - Cyklady - Kursy żeglarstwa, szkolenie żeglarskie, rejsy - Płock, Włocławek

Przejdź do treści
REJS: ATENY – CYKLADY
Po opłynięciu no… prawie wszystkich zakamarków Adriatyku kierunek naszych zainteresowań zwrócił się na Grecję i otaczające je morza. Jako cel pierwszej wyprawy obraliśmy sobie antyczne Cyklady.
Wrażenia…? Trzeba przyznać, że rejs w greckich archipelagach wywołał w nas radosne napięcie i zaoferował dużo. Przepiękne są krajobrazy, gdzie można zobaczyć otwarte morze, ale też gdzie horyzont zasłaniają pożółkłe wyspy Cyklad lub zielony nawet pod koniec lata Peloponez.
Pogoda na Morzu Egejskim zmienia się bardzo szybko. Jeszcze przed chwilą woda w kolorze niebieskim układała się łagodnie, a wiatr przypominał mazurskie podmuchy, by za kilka godzin morze rozbujało się w stromą falę, a wicher dął ze sztormową siłą. Także nam trafił się jeden dzień, z gasnącym meltemi – stałym wiatrem z północnego wschodu, wiejącym od rana do wczesnego wieczoru, kiedy to nasz jacht tłukł z ogłuszającym hałasem w doliny fal. Lecz najczęściej żegluga w Grecji jest po prostu przyjazna. Lubiącym leniuchowanie da wiatr łagodny i gorące słońce. Z kolei tym, którzy chcą poczuć się jak prawdziwi żeglarze, ofiaruje dzień lub dwa silniejszych podmuchów.
W Grecji podobnie jak u wybrzeży Dalmacji najczęściej żegluje się w dzień, a wieczory i noce spędza w portowych tawernach, wcinając przepyszne owoce morza, tzatziki, suwlaki, obowiązkowo w towarzystwie butelki wina czy metaxy. Kiedy pogoda nie sprzyja, można sobie zrobić jednodniowy postój, tak jak uczyniliśmy to my, wsiąść na skuter i pojechać w interior.
Wyruszyliśmy z mariny Kalamaki, gdzie jachtów tyle, ile na całym polskim wybrzeżu. Skierowaliśmy się na południowy - wschód, przecinając tory wodne wiodące z otwartego morza do portu w Pireusie. Tak jak większość jachtów płynących od wybrzeży Attyki, nocując po drodze w zacisznej zatoczce, jako pierwszą odwiedziliśmy wyspę Kythnos, gdzie w małym porcie Mericha, udało się naszej całej flotylli złożonej z trzech jachtów znaleźć jeszcze miejsce przy kei. Specyficznym urokiem greckich przystani jest miszmasz, blisko siebie stoją jednostki o różnym tonażu i przeznaczeniu. Tu my na turystycznych jachtach, po naszej lewej stronie łodzie i kutry rybackie, a po prawej cumuje duży prom. Na nabrzeżu prawie przy trapie jachtu rybacy cerują sieci, a dwa metry dalej kelner z tawerny na przeciwko ustawia już dla nas stoliki. Między tym wszystkim przeciskają się jeszcze samochody, a przede wszystkim wszędobylskie skutery. Nic dziwnego, że zostaliśmy tu cały następny dzień, fundując sobie wycieczkę na motocyklach przez góry do malowniczo położonej zatoki kąpieliskowej Ormos Apokreiosis, gdzie spożyliśmy wspaniały regionalny posiłek.
Na Morzu Egejskim odległości między wyspami są już znaczne. Żegluga na centralnie położoną pośród Cyklad wyspę Syros zajęła nam cały dzień. Ale nawet fotografia nie jest w stanie przedstawić uroku miejsca i chwili, kiedy przy zachodzącym słońcu, wpływaliśmy do portowej zatoki i podziwialiśmy jasne, kaskadowo ułożone budynki. Ermoupolis jest – jak na warunki Cyklad – dużym miastem. To siedziba administracji archipelagu i kluczowy punkt ruchu promowego. Nie mogliśmy więc odmówić sobie wieczornej wycieczki po placach i uliczkach miasta, choć trudno było zejść z jachtu, bo kawiarniane stoliki wciskały się wprost w rufy łodzi.
Nasza Odyseja związana z żeglugą po Cykladach kończyła się w malowniczej zatoce Limin A. Nikolaou położonej na wyspie Kea. Stąd mieliśmy już tylko dzień drogi do Pireusu.
©  2020 HALS     klub.hals@gmail.com
hals.org.pl - rejs szkoleniowy, indywidualne szkolenie żeglarskie, rejsy  żeglarskie, weekendowe rejsy żeglarskie, kurs żeglarski, weekendowy kurs  żeglarski, kurs na sternika motorowodnego i kurs motorowodny
Wróć do spisu treści